Został pobity, bo zwrócił uwagę

policjaMundurowi z Komendy Powiatowej Policji powiatu łódzkiego wschodniego zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy pobili 61-letniego oczekującego na przystanku autobusowym. Za pobicie grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.

15 stycznia o godzinie 04:10, Oficer Dyżurny koluszkowskiej komendy otrzymał zgłoszenie od jednego ze świadków, iż na terenie przystanku autobusowego mieszczącego się w rejonie ulicy 3 Maja w Koluszkach, dwóch młodych mężczyzn pobiło starszego od nich mężczyznę, używając do tego metalowego pogrzebacza. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci wydziału prewencji, którzy zastali pokrzywdzonego. Mężczyzna ten nie żądał pomocy lekarskiej. W rozmowie z nim oraz świadkami zdarzenia, oczekującymi na przyjazd autobusu ustalono, iż jeden z młodych mężczyzn przyszedł w rejon przystanku i zaczął w niego uderzać. Pokrzywdzony 61-latek, widząc to, w obawie iż może on dokonać zniszczenia wiaty przystanku, zwrócił mu uwagę. Wtedy został zaatakowany przez agresora, który uderzył go pięściami po głowie i twarzy a następnie przewrócił na ziemię i zaczął go kopać po całym ciele. Wtedy z pobliskich zabudowań wybiegła kolejna młoda osoba, która w ręku trzymała metalowy pogrzebacz. Mężczyzna ten również zaczął bić leżącego już mężczyznę uderzając go pogrzebaczem po nogach.

Po zajściu obaj mężczyźni oddalili się w kierunku pobliskich zabudowań. Na podstawie relacji świadków, którzy podali rysopis mężczyzn policjanci wytypowali jako sprawców pobicia, dwóch mieszkańców Koluszek. Jeden z nich zamieszkiwał w niedużej odległości od miejsca dokonania przestępstwa. Mundurowi zastali go w mieszkaniu. W rozpytaniu 21-latek przyznał się do pobicia, mówiąc że dokonał tego sam. W wyniku przeszukania policjanci odnaleźli drugiego ze sprawców, który ukrył się pod kocem na strychu. W momencie zatrzymania 22-latek był agresywny. Obaj byli nietrzeźwi. Wcześniej, byli już karani za podobne przestępstwa. Po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.

Inf. prasowa

Udostępnij

Obserwuj na Facebooku!

Aktualności