Janusz Wojciechowski: W Polsce po prostu krzywdzi się ludzi

janusz wojciechowski

Zofia Cecherz i Daniel Wolski rozmawiają z europosłem Januszem Wojciechowskim, który na początku października odwiedził Koluszki, wspólnie ze swoim współpracownikiem, Waldemarem Budą.

Od wielu miesięcy Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w sondażach. Czy pana partia jest gotowa objąć rządy w parlamencie?
Prawo i Sprawiedliwość ma przede wszystkim kompleksowy program przyjęty na kongresie w Katowicach. W każdej dziedzinie wiadomo, jakie sprawy są naszym zdaniem najważniejsze. Jestem współautorem dwóch istotnych części: pierwsza dotyczy spraw związanych z rolnictwem, a druga dotyczy wymiaru sprawiedliwości.

Które obszary naszego życia potrzebują zatem najpilniejszych zmian?
Do niedawna wydawało się, że sprawy gospodarcze, ale w tej chwili widzę, że na pierwszy plan wysuwają się kwestie związane z praworządnością w Polsce. Nasz kraj staje się państwem rządzonym nie tylko w sposób niesprawiedliwy, ale też takim, w którym po prostu krzywdzi się ludzi. Jestem pod wrażeniem tego, co stało się w Szczecinie z rolnikami (jedenastu rolników, którzy brali udział w proteście przeciw wykupu polskiej ziemi przez obcokrajowców, zostało zatrzymanych przez CBA przyp. red.). Obrońcy polskiej ziemi zamiast podziękowania za swoją walkę, znaleźli się w więzieniu. Niewinni ludzie zostali potraktowani w bardzo brutalny sposób. Takich przypadków jest wiele. Przywrócenie elementarnej sprawiedliwości jest chyba pierwszą rzeczą i najważniejszą. Oczywiście – sprawy gospodarcze, reforma systemu finansowego państwa, systemu podatkowego, opodatkowanie tych wielkich podmiotów, które w tej chwili unikają podatków, to są sprawy bardzo ważne. Dla mnie na pierwsze miejsce wysuwa się przywrócenie elementarnej sprawiedliwości. Nie jest to łatwe, ale wiemy, jakie kroki trzeba zrobić, żeby poprawić sytuację.

Konieczna jest zmiana konstytucji, jak to głosi Paweł Kukiz?
Pewne rzeczy można zrobić bez zmiany konstytucji np. wprowadzić instytucje apelacji nadzwyczajnej, połączyć prokuraturę generalną z ministerstwem sprawiedliwości, czy zwiększyć rolę ławników. Niektóre sprawy wymagają jednak zmiany konstytucji np. Krajowa Rada Sądownictwa, która jest bardzo zdominowana przez sędziów.

W maju zaangażował się pan w tzw. „Dudapomoc”.
Myślę, że udało się pokazać, jak ważna jest dla nas wrażliwość na ludzką krzywdę. „Dudapomoc” była konsekwencją nawiązania do pięknego powiedzenia prezydenta, Lecha Kaczyńskiego „będę czynił wszystko, żeby państwo polskie było silne, żeby potrafiło obronić najsłabszych, żeby równo traktowało swoich obywateli i żeby zawsze zwyciężała uczciwość, a nie draństwo”. Ta inicjatywa wpisywała się w realizację tego pięknego testamentu. Razem ze mną, w to przedsięwzięcie zaangażował się Waldemar Buda, który współpracuje ze mną od wielu lat. Mamy takie samo podejście do prawa – obaj uważamy, że najważniejszy jest człowiek. Dzisiaj niektórzy prawnicy zachowują się bezdusznie – czasem, gdy przeczytam jakieś urzędowe pisma, to zastanawiam się, czy pisał je człowiek, czy maszyna. Waldemar Buda jest takim prawnikiem, który widzi człowieka, dlatego cieszę się, że znalazł się na liście Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do sejmu. Tym samym rekomenduję go z pełnym przekonaniem, tym bardziej, że zadeklarował utworzenie biura poselskiego w Koluszkach,w którym mieszkańcy będą mogli liczyć na rzeczową i dobrą pomoc prawną.

Nie po raz pierwszy są panowie w naszym mieście.
Zawsze z wielką przyjemnością przyjeżdżamy do Koluszek, gdyż panuje tutaj wspaniała, rodzinna atmosfera. To efekty pracy pana Mariusza Kotyni, który kieruje strukturami Prawa i Sprawiedliwości na terenie powiatu łódzkiego-wschodniego. To autentyczny lider, pracowity, wykwalifikowany i wrażliwy na ludzką krzywdę.

(fot. archiwum prywatne)

Udostępnij