Urzędnicy mogą sprawdzać, czym palimy w piecu

fot. ij
fot. ij

Przepisy dotyczące kontroli tego, czym palimy w piecu, są nieprecyzyjne. Zgodnie z praktyką przyjętą w naszej gminie osobą, która może wejść na teren posesji, aby sprawdzić, czym ogrzewamy nasz dom, jest pracownik urzędu miasta posiadający bezpośrednie upoważnienie od burmistrza. Najlepiej by był on w asyście policji.

W rzeczywistości wygląda to jednak tak, że albo pracownicy urzędu takiego upoważnienia nie mają, albo zgłoszenie o tym, że z komina któregoś z mieszkańców wydobywa się podejrzany dym lub smród, dociera po godzinach ich pracy. Sprawę można zgłosić na policję. Gdy patrol jest akurat wolny, przyjedzie na miejsce i pouczy niesubordynowanego sąsiada.

– Ja wierzę przede wszystkim w edukację w tym zakresie, moim zdaniem ktoś, kto rozumie, czym jest spalanie np. plastikowych butelek, nie będzie tego robił – mówił burmistrz Waldemar Chałat podczas dyskusji nad Planem Gospodarki Emisyjnej, który został przyjęty na ostatniej sesji Rady Miejskiej.

Zgodnie z założeniami tego planu władze chcą, by mieszkańcy stopniowo odchodzili od opalania domów węglem. Zdaniem Mateusza Karwowskiego, doradcy burmistrza ds. inwestycji, powodem tego, że użytkownicy domów jednorodzinnych niechętnie podłączają się do sieci gazowej, są finanse.

– Nie chodzi tylko o koszty przyłącza, ale także o późniejsze rachunki za gaz – mówił Karwowski.

– Najtańszym paliwem grzewczym jest właśnie gaz – stwierdził natomiast Włodzimierz Wójciak, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, szef koluszkowskich struktur PSL. – Potrafię to udowodnić, ponieważ mieszkam z bratem w bliźniaku wybudowanym w tym samym czasie i z takich samych materiałów. Ja ogrzewam dom gazem, a brat węglem i ja płacę mniej. Mogę przedstawić rachunki i to udowodnić.

– Z wyliczeń, które ja znam, wynika, że póki co najtańszy jest węgiel – polemizował Dariusz Janeczek, radny PiS.

Plan Gospodarki Niskoemisyjnej ma pomóc gminie w uzyskaniu dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej  m.in. na docieplenia budynków, wymianę pieców węglowych na gazowe lub kotły opalane biomasą, a także na montaż pomp ciepła i ogniw fotowoltaicznych. Z dopłat to tych inwestycji będą mogli korzystać mieszkańcy.

ij

Udostępnij