Płuca gminy Koluszki. Przedstawiamy Kaletnik

fot, Ewa Wylazłowska
fot. Ewa Wylazłowska

Typowo letniskową miejscowością na terenie gminy Koluszki jest z pewnością Kaletnik. W sołectwie, oprócz ul. Głównej, każda droga prowadzi do lasu. – Usłyszałam kiedyś, że naszą miejscowość określono jako płuca gminy Koluszki – mówi Marta Włodarska, sołtys Kaletnika.

W latach 60. XX w. we wsi wzniesiono modernistyczny kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Na skraju lasu, obok cmentarza parafialnego znajduje się mogiła zbiorowa z okresu I wojny światowej – Grób Nieznanego Żołnierza, w którym spoczywają żołnierze różnych narodowości polegli podczas okolicznych walk. Mogiłą opiekują się uczniowie Szkoły Podstawowej w Różycy.

W Kaletniku mieszka 545 osób. W 2015 r. z inicjatywy m.in. sołtys Marty Włodarskiej powstało stowarzyszenie „Nasz Kaletnik”, którego celem jest m.in. integracja lokalnej społeczności, podejmowanie akcji edukacyjno-przyrodniczych, wspieranie działań zmierzających do rozwoju wsi. W tym samym roku stowarzyszenie zorganizowało Piknik Rodzinny. Była to pierwsza impreza integracyjna w sołectwie. Powstała również strona internetowa www.naszkaletnik.pl i fanpage na Facebooku.

– Z inicjatywy pani dr Marii Pinińskiej udało się nam też dokonać nasadzeń 130 drzew w ramach programu „Dla dobra pszczelarstwa i ochrony mikroklimatu” realizowanego przez EkoFundację – opowiada Marta Włodarska, która po raz pierwszy została wybrana przedstawicielem mieszkańców Kaletnika. – Ze spraw drobniejszych udało nam się uprzątnąć teren wokół cmentarza, przygotować paczki na święta dla rodzin, a także zorganizować bus dla dzieci dojeżdżających do szkoły. Dokończyłam również to, co zapoczątkował poprzedni sołtys, czyli budowę oświetlenia ulic Lipowej, Sosnowej i Jodłowej.

Z jakimi problemami boryka się sołectwo? – Nie radzimy sobie z letnikami, których nie obowiązuje ustawa śmieciowa. W rezultacie spotykamy się z paleniem liści i wywożeniem śmieci do lasu – przyznaje Marta Włodarska. – W tym roku dużym problemem są też dziki, które wychodzą z lasu na ulice i ryją wszędzie gdzie popadnie.

Problemem w Kaletniku jest także zły stan nawierzchni. Dlatego ponad 80 proc. budżetu sołeckiego (15 tys. zł) mieszkańcy zdecydowali się przekazać na bieżące utrzymanie dróg. Pozostałe 3 tys. zł przeznaczyli na organizację imprezy integracyjnej. – W przyszłości chciałabym pozyskać działkę sołecką i wybudować na niej plac zabaw – zapowiada Marta Włodarska. – Dużym wzywaniem jest również poprawa jakości naszych dróg.

dw

Udostępnij