Tuman nad gminą, czyli zbliżają się wybory

Pamiętam, jak będąc u progu podstawówki, spytałem mamę: „Co to znaczy >tumanić<?”. Mama wyjaśniła, że jest to robienie z ludzi tumanów poprzez zniekształcanie rzeczywistości, posilając się przykładem: „Ruskie wysłali w kosmos człowieka, a ludzie nie mają czego do gara włożyć – to jest tumanienie”. Przypomniały mi się te jej nauki, gdy niedawno ujrzałem tuman kurzu nad osiedlowymi uliczkami. „Wybory się zbliżają – pomyślałem. – Trzeba tumanić – dosłownie i w przenośni”. Od zimy na ulicach zalegał piach. I akurat teraz trzeba go usuwać? Mało to dni mniej suchych było od zimy?

Czyta się wszędzie – i tu, i tam. Czyta prezydent, czytają aktorzy, czytają w kościołach lektorzy. Od pewnego czasu, ni stąd, ni zowąd, pojawił się także w koluszkowskim kościele nowy „lektor”. Złośliwi pytają, czy energii do czytania wystarczy mu tylko do wyborów. A co gdy już wybiorą? A co gdy, co gorsza, nie wybiorą? Czy też chce nas otumanić?

Słownik języka polskiego definiuje słowo „tumanić” jednoznacznie jako „oszukiwać”.

Czy nie jest tumanieniem, gdy ludzie przez nas wybrani, czyli nasi przedstawiciele we władzach, siedząc ramię w ramię z przedstawicielami firmy, reprezentują ich interesy, a nie swoich wyborców? Na spotkaniu w sprawie budowy „zakładu przetwórczego”, czyli ubojni drobiu, ludzi było tyle, że nie mieścili się w sali koluszkowskiej szkoły. Ponoć pieniądze nie śmierdzą. Tak kiedyś powiedział jeden z rzymskich cesarzy, ale w jego przypadku chodziło o kasę dla niego. Nam, siedzącym i słuchającym wizji o kokosach dla Koluszek, ta inwestycja śmierdziała z każdej strony. Gdyby nie upór i determinacja mieszkańców, ciekawe, komu by śmierdziało, a komu przypadłby cesarski biznes? Rzec można – mieszkańcy sami o siebie zadbać musieli.

Pytam: po co nam tacy radni, po co takie władze, które nie stoją po stronie mieszkańców – swoich wyborców? Oni przed wyborami zwyczajnie nas otumanili. Mieli być naszymi reprezentantami. A kogo w rzeczywistości reprezentują?

Idąc na wybory, dobrze popatrz, kto z ciebie będzie robił tumana, a kto będzie cię szanował i godnie reprezentował.

Wiktor Nogalski

 

Udostępnij